sobota, 2 marca 2013

Muzycznie

Dziś kilka słów o muzyce.
Nasz dom jest dość muzykalny i staram się zachęcić także naszych chłopców do muzykowania. Nie mam tu na myśli szkół muzycznych, kupna fachowych instrumentów i kariery muzyka (tego teraz nie wiem, czy nasze dzieci będą tym zainteresowane i czy będzie nas na to stać), ale mam na myśli rozwój przez muzykę. Myślę, że każde dziecko nosi w sobie potrzebę muzykowania, która ujawnia się poprzez spontaniczny śpiew, nucenie, taniec, granie czy po prostu uderzanie w garnek. Uważam, że warto włączyć się w muzyczny świat naszych dzieci, nie tylko dlatego, że jest to dobra zabawa (a przez zabawę budujemy więź z dziećmi), ale także dlatego, że wpływa to na rozwój muzyczny dzieci. 

Można zapytać, po co komu rozwój muzyczny? Myślę, że wiele zależy od preferencji, ale ja sobie nie wyobrażam świata bez muzyki. Jest takie przysłowie, żeby "szukać przyjaciół tam gdzie śpiewają, bowiem źli ludzie pieśni nie znają". Pomijając zdanie psychologów, że osoby rozwinięte muzycznie są bardziej twórcze i łatwiej potrafią zarządzać swoimi emocjami np. wykorzystując muzykę do poprawy nastroju, sama widzę jak wiele daje muzyka. Chociażby takie wspólne kolędowanie jest dużą radością, śpiewy w samochodzie podczas długiej podróży pomagają przetrwać jej trudy, zabawy w "zgadnij co ja nucę/gwiżdżę" w każdym miejscu świata (domu, tramwaju, szlaku w górach), pieśni w kościele, piosenki przy ognisku itd. Muzyka jest wszędzie - wystarczy włączyć radio. Dla mnie śpiewanie jest rozładowaniem stresu - jak szłam na jakiś trudny egzamin to sobie nuciłam i od razu było mi lepiej. Gra na gitarze jest odprężeniem, przerywnikiem, odpoczynkiem. Chłopcy bardzo lubią jak gramy i śpiewamy, i chętnie chwytają za swoje zabawki instrumenty (grzechotki, cymbałki, flet, bębenek, tamburyno, cokolwiek w co można uderzać i pukać) i razem świetnie się bawimy. Poza tym, gdy jest "muzycznie głośno", bo jest wiele instrumentów, czy pseudoinstrumentów to osoby krępujące się śpiewać "giną" w tej oprawie i jest im lżej włączyć się do śpiewu.
Zachęcam do muzykowania z dziećmi - chociażby po to, by podarować im dobrą zabawę.

1 komentarz:

  1. Moj Kubus ostatnio zaczal wydawac jakies dziwne odglosy wprost do mikrofonu, kiedy to ja gram na cymbalkach. Niesamowite jak dzieci kochaja muzyke :). Pozdrawiam Was kochani serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń