niedziela, 5 maja 2013

Magia miejsca

Każdy z nas nieraz słyszał o tym, że maluchom należy zmieniać otoczenie, czy to aby poradzić coś na ich płacz, czy aby zabrać z miejsca gdzie coś je kusi, a czego dotykać nie powinny itd. Po raz kolejny przekonałam się, że także u naszych chłopców zmiana miejsca jest magiczna. Nawet jeśli wykonujemy te same czynności, ale miejsce się zmienia, mamy dobrą zabawę i wartościowy czas. Kiedyś pisałam o zabawie samochodzikami w piaskownicy zamiast w domu, rysowaniu kredą zamiast kredkami na kartce, a dziś znów o naszych ulubionych samochodach, ale na... balkonie. Wystarczyło zanieść resorki na balkon, a zabawa się rozkręciła. Jestem pewna, że w domu samochodziki leżałyby nietknięte, ale wystarczyło zmienić miejsce i już. Magia miejsca. Chyba coś w tym jest. Często dzieciom bardziej dopisuje apetyt u dziadków albo u babci w łazience jakoś wygodniej robi się siusiu na ubikację niż w domu. Lub książka przeczytana w namiocie jest ciekawsza niż na kanapie, a podwieczorek zjedzony na balkonie vel w parku jest chętniej jedzony. Toteż nie tylko niemowlęta potrzebują zmiany otoczenia :-)

1 komentarz:

  1. Zgadzam się magia miejsca, działa zawsze, chociaż u nas tczęsto w tą gorszą stronę- bo moi chłopcy zmian nie lubią.
    Zapraszamy do nas projektczlowiek.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń