wtorek, 8 lipca 2014

Utylizacja drewna

Tylko kilka słów.
Czasem "prowizorki" przed "prawdziwym remontem" zostają na lata... A wraz z nimi jakieś resztki materiałów. U nas często pochowane są jakieś deski, listwy i inne drewiane klamoty. Chyba zeszłej zimy mąż zabrał się za ich utylizację i powstały... fanatastyczne klocki drewniane dla chłopców! Każdy w innym kształcie i w różnym kolorze, bo chłopcy sami je kolorowali. Tyle, że prosili, abym napisała na nich cyferki, bo to miało być osiedle. Ich wola. Dwuletni Jacek bez mrugnięcia okiem umiał ułożyć klocki od 1 do 71. Teraz, jak ma niespełna 3 latka, liczba 71 to już w ogóle prościzna...
Ale zabawa fajna. Układają osiedla, wieże, drogi dojazdowe, rysują na nich okna, drzwi, co im przyjdzie do głowy (nawet jest klocek kościół!) a do tego mają matematyczną edukację, a my porządek z drewnem i listwami :-)




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz